Referencje

Audrey Hens – kierownik rozwoju osobistego:

Będąc w ciąży z moim drugim dzieckiem, zacząłam Pilates z Moniką w 5 miesiącu ciąży. Czułam ból w nogach z powodu pojawienia się żylaków ciążowych. Dzięki jej doświadczeniu byłam w stanie szybko wzmocnić mięśnie, co dało mi prawdziwą ulgę w nogach, ale także w plecach i lędźwiach. Oprócz pracy z Pilates, Monika zaoferowała mi prawdziwe wsparcie emocjonalne, które pomogło mi dobrze przeżyć moją ciążę i poród (pomagając mi oddalić na dalszy plan troski związane z codziennym życiem). Podczas tego procesu, w zupełnym zaufaniu i spokoju ducha, podjęłam decyzję by rodzić w domu. Monika była bardzo obecna podczas przygotowań do porodu jak i podczas porodu, udzielając mi wsparcia jako doula. Praca, którą wspólnie wykonałyśmy, całkowicie pomogła mi uwolnić się z lęków i przeżyć z ufnością jedną z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Monika jest znakomitą profesjonalistką. Można jej całkowicie zaufać.

Carla Guigliano Pedalino – przedsiębiorca: 

Poznałam Monikę i jej zajęcia Pilates w Rio de Janeiro podczas mojej pierwszej ciąży. Moja ginekolog poleciła mi ją i bardzo mi to pomogło! Zajęcia dały mi coś więcej niż dobre fizyczne samopoczucie, przyniosły też relaks psychiczny w chwilach obaw. Później Monika pomogła mi w przygotowaniach do mojego drugiego porodu. Ćwiczenia mięśni pochwy pomogły w 100% w ostatniej fazie porodu, oraz pomogły mi wrócić do formy po ciąży! Gorąco polecam ją dla lepszego poznania swojego ciała.

Marilia Passos – pisarka:

Monika rozpoczęła pracę ze mną powoli, tak by kaprysy, pragnienia i ograniczenia mojego ciała zostały ujawnione. Najpierw nauczyła mnie oddychać. To początek wszystkiego, początek życia. Potem poprowadziła mnie do środka mojego ciała, umiejscowionego znacznie głębiej, niż to sobie wyobrażałam. Nauczyła mnie, że to w tym centralnym miejscu rozpoczyna się kazdy ruch. I z tego centrum rysowałyśmy wspólną ścieżkę, spokojnie, powoli, oddychając. Nagle zobaczyłam swoje ciało mocne, jak nidgy dotąd, widziałam, jak się rozwija, jak szuka nowych wyzwań. Spojrzałam w lustro i powiedziałem: „to jest moje ciało!”. Uosobnione, solidne, zrównoważone ciało. Ciało, którego, po miesiącach pracy z Moniką, nauczyłam się słuchać i z zaskoczeniem zdałam sobie sprawę, że może ono osiągnąć znacznie więcej, niż się od niego spodziewałam.

Leila Daher – okulista:

Zawsze prowadziłam siedzący tryb życia. Wszystko się zmieniło gdy poznałam Monikę i jej lekcje Pilates! Wcześniej próbowałam wielu rodzajów ćwiczeń, lecz nigdy nie byłam w stanie ich kontynuować dłużej niż przez miesiąc. Z Moniką ćwiczyłam przez 3 lata i przerwałam tyko dlatego, że przeniosła się do Francji. Cwiczenia dają widoczne rezultaty dzięki uważnej obserwacji i poprawkom Moniki. Czuję się jak sierota! Nic nie dorówna Pilates z Moniką!

Rodrigo Cicchelli Velloso -kompozytor, flecista, profesor:

Lekcje Pilates z Moniką zmieniły mój związek z własnym ciałem dzieki wzmocnieniu mięśni, korygowaniu postawy i zwiększeniu elastyczności. Miało to pozytywne konsekwencje dla mojego fizycznego i psychicznego samopoczucia i dało mi więcej energii do codziennych i zawodowych zadań.

Anik Polo – fotografka:

Moje indywidualne lekcje z Moniką w Rio były prawdziwym odkryciem. Monika jest bardzo uważna i kocha to co robi, a ja miałam bardzo szybkie i imponujące wyniki. Lekcje były zawsze doskonale dostosowane do moich potrzeb i odbywały się w przyjemnej atmosferze pełnej ciepła życzliwości typowej dla Brazylijczyków. Dziękuję Monika.

Ana Carolina Couri- prawnik:

Monika, zasługujesz na rozdział w księdze mojego życia! Ponieważ nie ma ciała bez duszy. Pomogłaś mi nabrać swiadomości ciała od czubków palców, po zęby, które mimowolnie zaciskają się, rozpoznać mój krótki oddech. Dziękuję za umożliwienie mi zobaczenia tego, co istotne, połączenia się ze mną i życia w pełniejszy, prawdziwy i szczęśliwy sposób! Życzę ci wszystkiego najlepszego i wiem, że tak będzie, ponieważ jesteś najlepsza, jaką kiedykolwiek spotkałam.

Maria Nauer – lekarz:

Miałam lekcje Pilates z Moniką przez 8 lat i byłam bardzo smutna gdy zdecydowała przeprowadzić się do Francji. Była moją ulubioną nauczycieką.  Z pewnością nie zostałabym z nią przez tyle lat gdyby nie była doskonałą profesjonalistką.  Początkowo uczęszczałam na jedną lekcję tygodniowo, później na dwie i ostatecznie trzy. Przy trzech lekcjach tygodniowo czułam się tak jakbym robiła Pilates codziennie, ponieważ ciągle czułam efekt ćwiczeń w całym ciele i utrzymywałam dobrą sylwetkę.

Thais Perogaro – coach, alpinistka, kobieta ktøra zdobyła 7 najwyźszych szczytow:

Przyjście na świat Zeki, mojego syna, zostało przygotowane na długo przed jego narodzinami. Spotkałem właścicielki firmy Wasabi, kobiety silne i kobiece, przesiąknięte kruchością i wątpliwościami, co czyniło je jeszcze bogatszymi, które zaprowadziły mnie do Moniki, intensywnej, miękkiej, lekkiej i obecnej. Był to decydujący krok ku temu by czas oczekiwania na Zeca był przeze mnie przeźyty w pełni.

Wciąż pamiętam pierwszą lekcję. „Oddychaj bez wysiłku, otwórz przestrzeń, poczuj krocze”. „Bez użycia siły?” „Tak, bez siły”. Jak zdołać zindoktrynować ciało, które przez lata nie robiło nic więcej niż wysilało się, by nagle zwolniło tempo, by przestało używać siły. By czuło, bez siły. Oddychało, bez użycia siły. Otworzyło się, bez użycia siły. By było silnieje, bez siły.

Obserwowanie mojego zmieniającego się ciała, które z dnia na dzień traciło masę mięśniową, tonus, a zarazem  zyskiwało „siłę”. Kobiecą siłę, subtelna siłę, siłę, która nie jest muskularna, ale wrażliwa, potężna, głęboka i niezbędna do całkowitego przekształcenia życia. Aby otrzymać Zeca.

Monika nauczyła mnie, jak być kobietą. Jak odnaleść siłę na ciążę, bez romantyzmów, ale z potęgą miłości. Monika nauczyła mnie czekać. Oczekiwać czasu dla innych. Monika nauczyła mnie czuć, czuć pełnię teraźniejszości, bez fałszywych oczekiwań na przyszłość. Monika nauczyła mnie wszystkiego, co powinnam wiedzieć, bym mogła urodzić.

Odczuwanie się. Bezpieczeństwo. Obecność. Spokój. Oddychanie. Z wszystkimi emocjami, których wymagją ciąża i poród.

To były miesiące Pilates, które były czymś więcej niż lekcjami techniki fizycznej. Były to nauki od kobiety do kobiety, wymiana wiedzy, zaufania i intymości. Spotkania te zamknęły drzwi fantazji o ciąży i otworzyły drzwi prawdziwego macierzyństwa, fizycznego, z niedoskonałościami, ale przez to jeszcze piękniejszego.

Dzięki wspólnie wykonanej pracy, mogłam przeżyć ciążę jako głęboki proces samopoznania a poród jako katharsis. Umarła jedna Thais. Ta druga, jeszcze mi obca, przychodzi powoli. I nie spieszę się. Monika mnie tego nauczyła.

Pedro Albernaz – prawnik:

Brałem udział w zajęciach Pilates z Moniką przez półtora roku, gdyż miewałem bóle krzyża. Monika jest świetną nauczycielką, bardzo kompetentną w swoim zawodzie. Bardzo dobrze tłumaczy ćwiczenia i zawsze weryfikuje ich wykonanie, korygując w razie potrzeby. Jest zawsze bardzo uważna wobec uczniów.

Eliana Albernaz – pedagog: 

Poznałam moją ukochaną nauczycielkę Monikę przez mojego syna i mojego męża, którzy byli jej uczniami. Zawsze dobrze mówili o swoich zajęciach, o poprawie formy fizycznej i przyjemności uczestniczenia w ćwiczeniach. Postanowiłem więc wziąć udział w zajęciach i naprawdę zauważyłam fizyczny postęp siły i równowagi. Zajęcia są przyjemne i jednocześnie wymagające, pod uważnym okiem Moniki. Przykro nam iż Monika się przeprowadziła do innego kraju, ponieważ wiemy, jak trudno jest znaleźć nauczyciela tak dobrego i przyjaznego jak ona.